Dlaczego warto przejść na weganizm?

W ciągu ostatniego roku wiele razy zmieniłam swoje życie, ale największą zmianą jaką zrobiłam i z której jestem najbardziej dumna jest przejście na wegetarianizm. W tym poście przedstawię powody, dla który warto przejść na weganizm, bo sama jestem w trakcie tej transformacji. Teraz ograniczam nabiał, ale w ciągu kilku miesięcy chcę całkowicie przejść na weganizm.

Zanim przejdziemy do powodów chcę zaznaczyć kilka rzeczy.

Nie chcę nikogo obrazić tym postem. Nie mówię też, że każdy powinien momentalnie przejść na weganizm, bo prawdopodobnie to by nie wyszło. Warto zacząć od wegetarianizmu i stopniowo uczyć się i odkrywać, że można jeść wegańsko i wcale nie jest to aż tak trudne. Zaznaczę też, że ten post tyczy się ludzi z szeroko rozumianego „Zachodu”, czyli krajów rozwiniętych.

Najpierw zacznę od tego, dlaczego większość ludzi nie jest weganami. Przede wszystkim dużym czynnikiem jest tutaj kultura. W wielu rozwiniętych krajach chrześcijaństwo i tradycja są na pierwszym miejscu. Nie zastanawiamy się nad tym, że mamy teraz inne warunki niż sto lat temu. Nie zastanawiamy się czemu coś robimy. Jest tradycja, wszyscy tak robią, więc my też musimy. Kolejny powód to, który też był powodem, dla którego ja nie byłam wegetarianką przez tak długi czas było to, że po prostu chowałam głowę w piasek. Wiedziałam o wszystkim co się dzieje w tym przemyśle, wiedziałam, że skoro kocham zwierzęta, to nie powinnam ich jeść. Mimo tego to robiłam. Tak samo miałam z fast fashion i pewnie wiele ludzi dalej tak ma (efekt ten w psychologii nazywany jest efektem strusia). W tym przypadku jedyne (aż tyle) co musimy zrobić to odważyć się spojrzeć prawdzie w twarz.

Wkleję tu również bardzo dobry cytat z jednego artykułu na ten temat (link na dole): Odpowiedź na pytanie o to, dlaczego czyjaś rezygnacja z jedzenia mięsa budzi tyle nienawiści w niektórych społecznościach, wydaje się już oczywista. Niektóre osoby muszą doznawać silnych konfliktów wewnętrznych, kiedy widzą innych/inne podejmujących decyzje etyczne spójne z ich światopoglądem (skoro kocham zwierzęta i jestem dobrym człowiekiem, to nie powinnam/nie powinienem ich jeść), na które sami/same nie są jeszcze gotowi/gotowe. Projektowanie własnego konfliktu na innych i walka z nimi wydaje się prostym i szybkim sposobem na ulgę, ale w dłuższej perspektywie to dyskusja nad wpływem diety na życie nasze i przyszłych pokoleń mogłaby okazać się bardziej efektywna.

Przejdźmy teraz do powodów, dla których warto przejść na weganizm:

Zdrowie

Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że odkąd nie jem mięsa, to czuję się znacznie lepiej. Nie jestem tak ospała jak wcześniej, rzadziej boli mnie brzuch czy mam problemy jelitowo-żołądkowe, mam więcej energii i ogólnie czuję się lepiej. Na pewno wiele czynników się do tego przyczyniło, ale myślę, że nie jedzenie mięsa i życie zgodnie ze swoimi zasadami moralnymi mocno się do tego przyczyniło.

Pomijając moje doświadczenie, jedzenie mięsa jest powiązane z wieloma chorobami sercowymi, z cukrzycą oraz z kilkoma rodzajami raka (np. rakiem jelita grubego).

W dodatku Amerykańskie i Brytyjskie Stowarzyszenie Dietetyczne stwierdziło, że „właściwie zaplanowane diety wegetariańskie oraz wegańskie są zdrowe i pożywne dla dorosłych, niemowląt, dzieci i młodzieży oraz sprzyjają zapobieganiu i leczeniu chorób przewlekłych, w tym chorób serca, nowotworów, otyłości i cukrzycy”. To oznacza, że wszystkie potrzebne witaminy, minerały itp. (też białko) zapewnia nam dieta wegańska! Ja suplementuję witaminę B12 i witaminę D, aczkolwiek tych witamin jest również mało w diecie uwzględniającej produkty odzwierzęce.

Możliwość

Mamy możliwość przejścia na weganizm. W niektórych krajach nie jest to możliwe, natomiast u nas i na Zachodzie jest to zdecydowanie możliwe. Prócz ogromnego wyboru warzyw, mamy rośliny strączkowe, ogromny wybór ryżów, makaronów, kasz, mamy superfoods, wegańskie jogurty, a nawet wegańskie burgery i inne zamienniki. Da się jeść wegańsko. Da się najeść. Da się mieć zróżnicowane dania. Wystarczy chcieć. W Internecie jest mnóstwo przepisów, jest też mnóstwo książek kucharskich typowo wegańskich.

Ekologia

Mówią, że nie można być prośrodowiskowcem, ekologiem i jeść mięso. Zgadzam się z tym całkowicie. Zanim przeszłam na wegetarianizm próbowałam to wypchnąć ze swojej głowy, ale to prawda. Dlaczego? ¼ globalnych emisji CO2 spowodowana jest szeroko rozumianym jedzeniem. A w tej ¼ 58% pochodzi z produktów zwierzęcych i odzwierzęcych. Produkcja 1 kg wołowiny to ok. 27 kg emisji CO2, wieprzowiny 12, a drobiu 7. Statystycznie Polak zostawia mięsny ślad węglowy wielkości 748 kg CO2. A nasz łączny, narodowy ślad węglowy to 28,4 mln ton CO2, czyli prawie ¾ tego, co rocznie emituje elektrownia Bełchatów. Do tego patrząc od strony środowiskowej możemy spojrzeć na powierzchnię uprawną. Jej 70% zajmuje hodowla zwierząt i uprawa potrzebnej im paszy. Co ciekawe, mięso stanowi 30% spożywanego przez nas białka i tylko 17% kalorii. Także poza tym, że jest to nie ekologiczne, to do tego jest nieefektywne ekonomicznie.

Zwierzęta

Czyli najważniejszy powód- żywe istoty.

Nie będę tłumaczyć Wam tego, że nie powinniśmy uważać się za istoty lepsze od zwierząt. Ani tego, że pies nie jest lepszy od świni. Ani tego, ile emocji mają krowy i jak bardzo się przywiązują. Albo jak cierpią młode oddzielane od matek, jak żyją krowy sztucznie zapładniane, świnie w klatkach ich wielkości lub jak się czują małe kurczaczki zabijane na potrzeby przemysłu jajek. Zamiast tego zadam Wam pytania: czy zjedlibyście psa? W niektórych krajach to normalne i to tradycja. Czy kot jest mniej inteligentny od świni? Czy spojrzelibyście w oczy tym zwierzętom i je zabili? Albo nawet kazali komuś zabić na Waszych oczach? Czy zjedzenie rano smacznego bekonu jest warte czyjegoś życia? Czy jest jakiś powód, dla którego nie chcecie patrzeć na filmiki zabijanych zwierząt lub ich warunków w fermach przemysłowych? Czy jakikolwiek sposób zabijania jest etyczny i moralny, jeśli jest niepotrzebny? Czy jakby ktoś bił i katował psa to byście zareagowali? A królika? A świnkę?

Wiem, że wiele z Was pewnie nie chce odpowiedzieć na te pytania. Dlaczego? To proste. Wstydzimy się. Wiemy, że to niemoralne i nienormalne. Trzeba mieć odwagę, żeby to przyznać i żeby zmienić swoje życie, ale obiecuję Wam, że to się opłaca- Wasze sumienie w końcu będzie mogło odetchnąć.

Jeżeli nie jesteście przekonani to obejrzycie któryś z filmików na tym kanale: https://www.youtube.com/channel/UCVRrGAcUc7cblUzOhI1KfFg lub jak chcecie być bardziej przekonani, to obejrzyjcie konto organizacji Otwartych Klatek na Instagramie lub Facebooku albo wyszukajcie na youtube jak wyglądają takie fermy przemysłowe, jak trzymane są zwierzęta i jak są zabijane. Ja nie oglądałam. To, że nie chciałam na to patrzeć jest kolejnym powodem, dla którego nie jem mięsa. Pamiętajcie też, że każda, indywidualna decyzja ma znaczenie. Popyt tworzy podaż, nie na odwrót. Każda osoba jedząca mięso przyczynia się do śmierci żywej istoty, która czuje i cierpi. Jedzenie mięsa to nawyk, a nie potrzeba. Nawyk, za który zwierzęta płacą największą cenę jaka istnieje- cenę swojego życia.

Źródła:

https://www.health.harvard.edu/staying-healthy/harvard-researchers-red-meat-consumption-tied-to-early-death

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.