Pomysły na świąteczne eko-prezenty

Święta zbliżają się wielkimi krokami, a wraz z nimi zbliża się szał prezentowy. Warto jednak podejść do tego trochę bardziej świadomie i kupić bliskim coś bardziej ekologicznego, coś bardziej less waste i coś bardziej praktycznego. Dużym plusem takiego zakupu jest szansa, że bliskim spodoba się prezent tak bardzo, że sami zainteresują się tymi produktami, dzięki czemu zmienią swoje życie na bardziej zero waste oraz bardziej ekologiczne i zrównoważone.

Jak sami pewnie wiecie, nie jest czymś przyjemnym dostać nietrafiony prezent- nie jest go również miło wyrzucać. Dlatego przygotowałam dla Was małą ściągę. Na końcu dodam listę sklepów, w których można kupić wspomniane rzeczy. Pomysłów mam naprawdę wiele, także uznajmy to za część pierwszą poradnika i zaczynajmy!

Mydło w kostce

Mydła w kostce to zdecydowanie dobry zamiennik żelów pod prysznic, a do tego jest tyle ciekawych zapachów i kształtów, że jest w czym wybierać! Polecam mydła firmy 4 Szpaki, The Body Shop i mydła naturalne.

Peeling do ciała

Najlepiej naturalny. Moim ostatnim faworytem jest ten oto, wspaniale pachnący, peeling.

Balsam/ Masło do ciała

Również naturalne, również świetne pachnące. Do tego można kupić np. taki– w szklanym słoiczku!

Szampon w kostce

Kolejny prezent zero waste. Sama jeszcze nie próbowałam, bo kończę te szampony, które mam, ale nie mogę się doczekać kiedy spróbuję!

Krem do rąk

…naturalny :). Może być jako dodatek do prezentu. Warto np. zamiast kupować zestaw prezentowy- który zazwyczaj jest w dużym plastikowym pudełku samemu stworzyć taki zestaw- bez opakowania.

Maseczka do twarzy w pudełku

Najlepiej jakby to był słoik. Sama na razie korzystam z maseczki Nacomi miodowej i polecam!

Pomadka do ust

Również nada się świetnie jako dodatek. Np. taka.

Krem do twarzy

Jeśli mówimy o kremach do twarzy, to warto kupić naturalny, ale z wyższej półki. Sama niedługo chcę przetestować któryś z nich. Kremy z lodówki prosto z Warszawy: https://fridge.pl/, kremy ze świetnym składem firmy Mokosh, np. taki lub kremy z firmy Veoli Botanica, które również mają dobry skład i słyszałam, że są świetne.

Miseczki

A dokładnie takie. Wyglądają ślicznie, a do tego firma jest odpowiedzialna i wspiera zrównoważony rozwój.

Świeca sojowa

Koniecznie sojowa. Dlaczego? Świece sojowe są z oleju sojowego, są więc biodegradowalne, nie mają w sobie środków chemicznych oraz wydzielają znikome ilości dwutlenku węgla. Polecam świece firmy Soyoosh oraz z Miodowej Mydlarni- pachną cudownie.

Lista sklepów, w których można kupić wskazane produkty:

https://skladprosty.pl/

https://fridge.pl/

https://triny.pl/

https://veolibotanica.pl/

https://eu.coconutbowls.com/

https://www.drogeria-ekologiczna.pl/

Na dzisiaj to tyle, dajcie znać jakie Wy macie pomysły. Do następnej części! 🙂

Jak kupować ubrania z głową?

Dzisiaj postanowiłam zrobić mały przewodnik po zakupach, czyli jak kupować, aby nie zaszkodzić planecie. 

Wybór sklepu

Mówi się o tym, że najbardziej ekologiczne ubrania to te z drugiej ręki. Podejrzewam, że to prawda, chociaż mam pewne zastrzeżenia. Sama nie kupuję w takich sklepach, bo nigdy nie trafiłam na taki, który by mnie przekonał. Nie podobają mi się i nigdy nie mogłam tam nic znaleźć. Nie wiem też czy dobrze bym się czuła w takich ubraniach. Te obiekcje nie są zbyt racjonalne, ale tak mam i podejrzewam, że wiele ludzi również. Kolejny problem, który widzę w kupowaniu w second hand’ach jest taki, że odbiega to od minimalizmu. Kupowanie ubrań za grosze (czasami dosłownie), sprawia, że kupujemy ich dużo, a to nie o to tutaj chodzi. Nie chodzi o zwiększanie swoich potrzeb i tym samym konsumpcjonizmu. Dlatego dla mnie second hand’y nie są idealnym rozwiązaniem.

Odkąd zaczęłam się interesować tym tematem i przestałam kupować w Zarze czy H&M zobaczyłam jak trudne jest znalezienie etycznego sklepu, który w dodatku nie jest w USA, Kanadzie czy Australii, który ma dobre materiały i w którym ubrania nie są kosmicznie drogie. Aplikacja, który bardzo mi pomogła to Good On You, w której możecie wyszukiwać marki i zobaczyć jaki mają wpływ na środowisko, jak traktują swoich pracowników i ich ogólną ocenę. 

Podlinkuję Wam teraz listę stron, które sprawdziłam lub które zostały mi polecone jako marki etyczne.

https://www.peopletree.co.uk/

https://www.vettacapsule.com/

https://www.eksempel.com/

https://mlecollection.com/

https://knowtheorigin.com/

https://www.saintbasics.com/en/

https://www.slownature.com/

https://zkopytem.eu/

https://www.slou.pl/

https://www.wearethought.com/

https://swedishstockings.com/

https://elementywear.com/en/

https://www.tentree.com/

https://www.patagonia.com/home/

https://www.bsideshandmade.com/shop/

Polskie marki pogrubiłam.

Jeśli chodzi o sieciówki, które znajdziecie w galeriach to jedyne, które przychodzą mi do głowy to C&A i Adidas.

Może powiem jeszcze czemu uważam te marki z “dobre”. Większość z nich mówi o sobie i o swoich pracownikach jasno (tzn. np. wypuszcza raporty o tym co i jak robią). Po drugie wiele z nich robi coś dla środowiska, np. tentree sadzi drzewa. Po trzecie większość ubrań jest z dobrych materiałów (czyli nie z plastiku, nie z bawełny, tylko np. z bawełny organicznej). Po czwarte większość (nie wszystkie oczywiście) nie jest marką fast fashion, czyli nie generują ciągle nowych kolekcji, które trafiają potem do kosza. 

Wybór materiału.

Wybór marki to jedno, ale jeśli kupimy coś plastikowego w dobrym sklepie, to dalej nasz zakup był mało etyczny. Jakie materiały są najlepsze biorąc pod uwagę wpływ na środowisko? Tutaj zdania są podzielone, jednak dla mnie są to:

  • materiały naturalne: bawełna organiczna (do zwykłej potrzebna jest duuża ilość wody), len, jedwab, kaszmir, wełna (przy zakupie ubrań z wełny, kaszmiru czy jedwabiu warto upewnić się, że firma ma certyfikaty jakości i że zwierzęta nie są źle traktowane- wełna wełnie nierówna),
  • materiały z recyklingu: np. recyklingowany poliester (aczkolwiek dalej jest to sztuczny materiał),
  • materiały syntetyczne: lyocell, cupro.

Oczywiście, do każdego z tych materiałów można by się “przyczepić” jednak pewna jestem tego, że są lepszej jakości, bardziej etyczne i bardziej eleganckie niż akryl czy poliester. 

Przy zaczynaniu przygody z etyczną modą można się zrazić. Okazuje się, że prawie nie ma gdzie kupować ubrań stacjonarnie, że nawet bawełna nie jest dobra. Jest naprawdę trudno, ale to ma jeden duży plus. Przed każdym zakupem trzeba się mocno zastanowić, co sprawia, że nie zamawia się stu rzeczy online, tylko każdą rzecz dokładnie ogląda, zwłaszcza, że te marki do tanich nie należą. Sama kupiłam ostatnio jedną rzecz w ciągu 2-3 miesięcy, mimo że wcześniej kupowałam raczej 2-3 rzeczy w ciągu jednego miesiąca. Zdecydowanie pokazuje mi to, że wcale nie jest trudno nie kupować. No i całkiem przyjemnie jest żyć bardziej świadomie i etycznie.