Ulubieńcy 2020 cz. II

Cześć Kochani! To już drugi wpis ulubieńców 2020, czyli rzeczy, doświadczeń, który umiliły mi czas lub w jakiś sposób mnie rozwinęły. Od razu zachęcam do przeczytania pierwszej części i bez dalszego wstępu zapraszam :).

Filmy

Ostatnie miesiące były dla mnie cofnięciem się w czasie- przynajmniej filmowo :). Miałam ochotę oglądać głównie filmy animowane i nie patrzeć na żaden „poważny” film- na pewno też tak czasami macie. Dlatego na tej liście znajdziecie i poważne filmy, i te mniej poważne. Nic tylko oglądać!

  • Seria Igrzyska Śmierci – na pewno znacie tę serię. Postanowiłam ją obejrzeć po raz kolejny i myślę, że za każdym razem bardziej mnie porusza i daje coraz więcej do myślenia. Zwłaszcza w trzeciej części możemy odnaleźć wiele metafor dotyczących naszych czasów. Na pewno będę jeszcze powracać.
  • Adwokat Diabła (1997) – również bardzo znany film, również bardzo głęboki i dający wiele do myślenia. Świetnie dotyka tematu religii i porusza temat własnej woli- czy się wierzy w Boga czy nie, film warty zastanowienia.
  • The Game Changers (2018) – film (dostępny na Netfliksie) pokazujący jak dieta wegańska wpływa na sportowców i obalający wiele mitów żywieniowych. Jak dla mnie świetny. Poziom zatrwożenia efektywnością marketingu, reklamy i innych mitów wzrósł u mnie po raz kolejny. I weganie, i nie weganie będą po nim zaskoczeni.
  • W głowie się nie mieści (2015) – chyba jedna z najmądrzejszych bajek jakie oglądałam. Wyjątkowa pod względem morału, nie pokazuje takiego czarno-białego świata jaki zwykle jest w bajkach. Wzruszająca.
  • The wife (2017) – opowieść o małżeństwie i miłości. Powiedziałabym, że ten film mnie nie usatysfakcjonował, ale coś we mnie poruszył.

Książki

  • Ballada ptaków i węży Suzanne Collins – jest to prequel Igrzysk Śmierci (które również polecam!). Na razie jestem w trakcie, ale już mogę powiedzieć, że wciąga i wyjaśnia wiele rzeczy, które mogły nie być jasne w trylogii.
  • Saga o Wiedźminie Andrzej Sapkowski – tutaj chyba wiele nie muszę mówić, bo saga jest już kultowa. Jeśli ktoś nie jest przekonany, to na pewno serial na Netfliksie (Wiedźmin) go zachęci do zgłębienia oryginalnych opowieści. Szczególnie polecam audiobook na Empik Go, który jest świetnie czytany (a raczej odgrywany) przez wielu aktorów.
  • Chciwość Marc Elsberg – chociaż książka jest mocno w stylu Dana Browna i zwroty akcji są dość przewidywalne, to i tak polecam, bo przedstawione są tam ciekawe zagadnienia z ekonomii i wady kapitalizmu (choć nie wszystkie :)).

Youtube

  • Sustainably Vegan – znajdziecie tutaj wszystko na temat „zrównoważonego” życia: wegańskie przepisy, porady zero waste, ekologia, zmiany klimatyczne czy zrównoważona moda.
  • Karolina Sobańska – poza tym, że Karolina ma cudowne podcasty, to ma również super vlogi z podróżami, jedzeniem i inspiracjami. Mnie uspokajają :).
  • Never too small – coś dla fanów architektury i wnętrz, pokazują ciekawe rozwiązania w małych mieszkaniach.

Kosmetyki

  • Mokosh Eliksir do ciała – olejek do ciała, który mocno nawilża i cudownie pachnie.
  • Fridge by yDe glow&beauty rozświetlacz – to jest naprawdę najlepszy rozświetlacz jaki miałam- idealnie dopasowuje się do skóry, łatwo się go rozprowadza, jest wydajny i subtelny i do tego naturalny. Po nim nie trzeba już szukać tego „jedynego” rozświetlacza :).
  • Fridge by yDe peeling do ciała – cudownie pachnie, nawilża, jest jednocześnie peelingiem i balsamem oraz starcza na bardzo długo.
  • Anthyllis krem przeciwsłoneczny – lekki (jak na kremy z filtrem), co prawda wybielający, ale wystarczy nałożyć trochę pudru i nic nie widać, nie obciążający krem przeciwsłoneczny (krem przeciwsłoneczny warto nakładać nawet jak wychodzimy tylko do sklepu! :)).

Marki ubrań

Od poprzedniego kwartału wiele się nie zmieniło- dalej głównie kupuję w NAGO i dalej staram się kupować mało. Polecam mój poprzedni wpis na temat marek ubrań. Na dzisiaj mogę polecić jeszcze:

  • Kornelia Rataj – ma piękne bikini w sam raz na teraz oraz lniane, klasyczne ubrania.

Jedzenie

  • Bardzo ostre i chyba moje ulubione tofu,
  • Nutella bites i fudgy brownies z tego filmiku – nutella bites to w tym momencie moja ulubiona przekąska,
  • Blueberry slice – kolejny szybki i pyszny deser.

Restauracje

  • Veganda – restauracja w Warszawie z pysznymi frytkami z batatów i sosami oraz z kalafiorem w sosie (najbardziej sycące jedzenie ever) :),
  • Vegan Ramen Shop – w Warszawie są aż 3 i są to najlepsze rameny jakie w życiu jadłam,
  • Lokal Vegan Bistro – obiad jak u babci (tyle, że wegański). Cudowny.

Inne:

  • Matcha – jest to chyba najbardziej zdrowa zielona herbata, zawiera mnóstwo antyoksydantów i jest bardzo dobra- można pić ją jako herbatę, jako latte lub dodać do wody razem z limonkami i cukrem i pić jako lemoniadę.
  • Odkurzacz automatyczny – jeśli ktoś ma w domu kota lub psa i musi odkurzać co 1/2 dni, to robot na pewno mu się przyda. Miło jest patrzeć jak robot jeździ i sprząta za Ciebie :). Minus jest taki, że jest dość głośny, ale to już zależy od firmy i modelu. Jest to dość duża inwestycja, ale oszczędza wiele czasu.
  • Mata do jogi/ ćwiczeń JOY in me – piękne i wygodne maty z naturalnego kauczuku.
  • Podcast Miłosz nie wszystko wybaczy – z tego co wiem, na razie jest tylko na Spotify. Szczerze polecam, jeśli ktoś interesuje się polityką, gospodarką, historią i chce zrozumieć o co w tym wszystkim chodzi :).

Mam nadzieję, że coś z moich ulubieńców Wam przyda się lub Was zainspiruje. Dzięki i do następnego!

Wegańskie słodycze i przekąski

Dzisiaj przychodzę do Was z bardzo przydatnym wpisem. Na początku, gdy sama szukałam przekąsek, było mi ciężko znaleźć takie, które byłyby w pełni wegańskie i do tego smaczne. Byłam pewna, że mogę żyć bez mięsa, serów, jogurtów, jajek, ale na pewno nie mogę żyć bez mlecznej czekolady. Na szczęście myliłam się i znalazłam smaczne (choć nie wszystkie zdrowe! ;)) wegańskie snacki.

Zacznijmy od tego, że najlepsze snacki jakie są, to te, które są zdrowe, czyli owoce, owoce z masłem orzechowym, smoothie, domowe ciasta i ciastka. Jednak wiadomo, czasami nam się po prostu nie chce, a czasami chcemy zjeść coś gotowego. Jest taka zasada, że liczy się to jak jesz w 80%. Czyli jeśli przez większość czasu jesz zdrowe, pożywne posiłki, a 20% czasu jesz trochę mniej zdrowe rzeczy (ba!, nawet tłuczące), to nic Ci się nie stanie. Nie możemy się karać za to, że od czasu do czasu zjemy batona, czekoladę czy chipsy. Także głowa do góry i smacznego!

Batony:

Chipsy:

  • Lay’s solone,
  • Crunchips (paprykowe, solone, sticks ketchupowe, z żaru o smaku BBQ, x-cut Chakalaka oraz x-cut paprykowe),
  • Pringles (original, paprykowe, bacon, Texas BBQ, Tortilla),
  • Curly – chrupki orzechowe,
  • Biosaurus – chrupki ketchupowe.

Żelki:

  • Żelki owocowe N.A! [Rossmann],
  • Żelki YumEarth,
  • Żelki owocowe Veri Beri [Rossmann],
  • Zozole Hello Żelo o smaku Coli,
  • Żelki Trolli [Lidl]
  • Żelki Haribo: kwaśne języczki, Jelly Beans, Sour Snup, Brazil kwaśne, Tęczowe Paski,
  • Przekąski Bob Snail.

Lizaki:

  • Chupa Chups smaki: cola, malina, pomarańcz, jabłko, wiśnia, arbuz, truskawka, cytryna.

Czekolady:

Jeśli chodzi o czekolady, to w większości te gorzkie są wegańskie (ja polecam te od Lindt), a jeśli chodzi o bardziej „mleczne” to polecam te, które widać na zdjęciu- marki Super Fudgio – zarówno w tabliczce, jak i dropsy (są super smaczne). Do kupienia raczej przez Internet.

Katalog etycznych i przyjaznych środowisku marek

Oto lista marek, które są etyczne, wspierają swoich pracowników i są przyjazne środowisku. Nie trzeba kupować w sieciówkach promujących fast fashion- można kupować ubrania odpowiedzialnie. Wiem jednak, że nie jest łatwo znaleźć takie marki na początku, dlatego ta lista jest dla Was. Lista będzie aktualizowana na bieżąco i jeśli macie jakieś sugestie lub informacje na temat wymienionych marek lub chcecie się podzielić marką, której nie ma na tej liście, zapraszam do komentowania. Pierwsza lista zawiera marki zagraniczne, w których dostępnych jest wiele rodzajów ubrań, druga również, ale są to marki polskie. Kolejne marki są już bardziej wyspecjalizowane. Dla ułatwienia, zaznaczone są marki (pogrubieniem i kursywą), w których można znaleźć też dział męski. Enjoy!

Marki ubrań:

Polskie marki ubrań:

Buty (i nie tylko):

Kurtki (i nie tylko):

Rajstopy/Skarpetki (i nie tylko):

Sportswear (i nie tylko):

Bielizna (i nie tylko):

Swimwear (i nie tylko):

Fast fashion- dlaczego nie powinniśmy tego wspierać

Fast fashion – tzw. „szybka moda”. Chodzi tu głównie o marki, które w szybki sposób reagują na „potrzeby” rynku, czyli na trendy. W dodatku szybko potrafią uszyć produkty, szybko potrafią je sprzedać (dzięki niskim cenom) i szybko zmieniają asortyment. Przykładem jest H&M, Inditex (Zara, Bershka itd.), Forever 21, Reserved i tym podobne.

Dlaczego fast fashion jest złe?

  • Branża odzieżowa jest odpowiedzialna za około 10% emisji gazów cieplarnianych na świecie.
  • Branża odzieżowa zużywa 1,5 trylionów litrów wody każdego roku do produkcji tkanin i ubrań. Produkcja bawełny pochłania 20 tysięcy litrów wody na 1kg bawełny. Oznacza to, że podczas gdy pitna woda jest już i tak słabo dostępna w wielu krajach, a susza grozi również Polsce, wykorzystuje się ją na coraz to nowsze ubrania, których nie potrzebujemy. Takie wykorzystanie wody powoduje pustynnienie wielu regionów. Przykładem takiego miejsca jest jezioro Aralskie, którego powierzchnia zmniejszyła się od 1960 do 2009 roku o około 80%.
  • Plastik. Nie oszukujmy się T-shirt za 20-30 zł nie będzie z najlepszej jakości bawełny, tylko z poliestru, czyli plastiku. Jeśli coś ma być szybko i tanio, to nigdy nie będzie jakościowe i dobre dla środowiska. Szacuje się, że 20-30% mikroplastiku w oceanach pochodzi właśnie z ubrań.
  • Śmieci. Modne ubranie w tym roku, oznacza odpad przyszłego roku. Trendy pojawiają się i znikają, więc kupowanie ubrań dopasowanych do trendów powoduje, że ubrania w szybkim czasie się nudzą. W dodatku ubrania słabej jakości szybciej się psują i wtedy też lądują w śmieciach. Ponad 50% ubrań zakupionych w sieciówkach trafia do kosza w ciągu 12 miesięcy od zakupu. W krajach rozwiniętych przeciętna rodzina wyrzuca 30 kg rocznie, a tylko 1% ubrań na świecie jest recyklingowanych. Z tego wynika, że ubrania stały się dla nas zwykłymi śmieciami, a nie czymś o co należy dbać, z zakupem czego trzeba się zastanowić kilka razy.
  • Używanie chemikaliów. Aż 63% testowanych ubrań zawiera w sobie niebezpieczne chemikalia. Używane są przy uprawie bawełny, przy farbowaniu i tworzeniu tkanin.
  • Wylesianie- 70 mln drzew jest ścinanych na potrzeby tej branży.
  • Warunki pracy. Chyba każdy słyszał jakie warunki pracy mają pracownicy szyjący dla takich sieciówek jak H&M, a jednak potrafimy przymknąć na to oko przy kupnie kolejnego niepotrzebnego ubrania na wyprzedaży. Dlaczego ubrania są szyte w takich krajach jak Bangladesz, a nie w rodzimych krajach (około 50% ubrań produkowanych w Bangladeszu sprowadzanych jest do Europy)? Oczywiście chodzi o pieniądze. Szyjąc w Europie firmy musiałyby płacić odpowiednie wynagrodzenie pracownikom, natomiast w Bangladeszu… płaca minimalna wynosi 207 zł. O umowach, czy przepisach BHP nie ma również mowy. Większość pracowników w takich fabrykach to młode kobiety, często też niepełnoletnie. Większość pracuje 10-12 h dziennie przez cały tydzień. Jakie marki tak „dbają” o swoich pracowników? Oczywiście H&M, Inditex, ale również nasza polska marka LPP.

Co można zrobić?
Można po prostu rzucić fast fashion. Wydaje się trudne, wiem. Ale jeszcze raz przeczytajcie argumenty powyżej i pomyślcie, czy nie są wystarczająco motywujące. Wiem, że marki odpowiedzialne i ekologiczne są droższe (tutaj niektóre z nich), ale nie potrzebujemy kupować nowych ubrań co miesiąc. Sama kiedyś kupowałam nawet kilka sztuk miesięcznie, jednak po „rzuceniu” sieciówek wytrzymałam (i za bardzo nawet nie cierpiałam) pół roku bez nowych ubrań. Poza tym, fast fashion przyzwyczaiło nas do ZA niskich cen. Ubranie uszyte etycznie, przez ludzi, którzy mają co jeść, mogą uczyć się w szkołach, a nie iść do pracy, żeby pomóc rodzinie, ubrania, które nie niszczą planety, lasów, nie zaśmiecają oceanów- takie ubrania kosztują. Jeśli nie stać nas na kupowanie droższej rzeczy co kilka miesięcy, można również kupować ubrania w second handach, jednak tutaj również należy zachować rozsądek. Popyt napędza import, więc jeśli kupujemy tonę ubrań w second handzie, tylko dlatego, że jest używane, a nie są tak naprawdę nam potrzebne, to sprawiamy, że więcej ubrań jest sprowadzanych do nas. Na około 5 sztuk importowanych, używanych ubrań, 3 trafią do sklepu, a 2 staną się odpadem. Dlatego moim zdaniem warto zastanowić się nad zakupem i wybrać takie ubranie, które będzie nam służyło na lata. Po kilku miesiącach zmiany z fast na slow fashion zobaczycie sami, że nie jest wcale tak trudno, a nowe ubrania cieszą bardziej niż jak kupowało się je regularnie. W dodatku, to co zauważyłam u siebie, to że ubrania, które już posiadam w szafie, sprawiają mi większą radość niż wcześniej i często i tak mam wrażenie, mimo nie kupowania wielu ubrań, że mam ich za dużo.

Przypominam, że na tej stronie można sprawdzić jak bardzo marka jest etyczna.

A stare ubrania zamiast sprzedania czy oddania do specjalnego kontenera można również oddać poprzez https://www.ubraniadooddania.pl/ oraz https://www.pomaganieprzezubranie.pl/ i pomagać.

Źródła:

https://www.treehugger.com/sustainable-fashion/report-condemns-environmental-impact-fashion-industry.html

https://publications.parliament.uk/pa/cm201719/cmselect/cmenvaud/1952/1952.pdf

https://www.pomaganieprzezubranie.pl/wplyw-branzy-odziezowej

https://pl.wikipedia.org/wiki/Jezioro_Aralskie

https://www.ekonsument.pl/materialy/publ_585_grubymi_nicmi_szyte_raport_ccp.pdf

https://fashionbiznes.pl/moda-ekologiczna/

10 przepisów na wegańskie i wegetariańskie obiady

Cześć kochani! Dzisiaj przychodzę do Was z moimi ulubionymi przepisami na obiady. Przepisy są proste, z racji tego, że sama gotuję od niedawna i zawsze staram się wybierać przepisy, które są proste i nie wystraszą mnie na starcie :).

Przepisy wegetariańskie:

  • Ryż zapiekany z jabłkami – wyjątkowo obiad na słodko – używam tutaj mleka kokosowego zamiast zwykłego, które świetnie pasuje do tego dania.
  • Kotlety curry z kaszy jaglanej z frytkami z batatów – frytki z batatów robię z tego przepisu (oczywiście bez cheeseburgera, czyli tylko krok 2 :)), a do kotletów nie dodaję sera i bardziej przyprawiam.

Przepisy wegańskie:

  • Sałatka z komosą ryżową – bardzo lekkie danie. Można zrobić wg tego przepisu lub z mniejszą ilością składników.
  • Zupa pomidorowa – korzystam z tego przepisu, ale go upraszczam nie dodając wina i nie obierając pomidorów ze skórki.
  • Zupa kalafiorowa – robię ją wg tego przepisu, ale pomijam masło, śmietanę i gotuję na bulionie warzywnym (kostce), a nie drobiowym i w ten sposób weganizuję przepis.
  • Frytki z nuggetsami z tofu – dość, że jest to proste danie, to jest też jednym z najsmaczniejszych, które robię. Tofu samo w sobie nie jest za dobre, ale zrobione w ten sposób jest naprawdę cudowne.
  • Makaron bolognese ,
  • Pieczone szparagi z pomidorkami – można zrobić jako jeden lekki obiad lub z czymś jeszcze, np. z pieczonym kalafiorem (kalafior kroimy na różyczki, pieczemy 25 minut w 190 stopniach polany oliwą i posypany przyprawami- solą, pieprzem, słodką papryką), ryżem lub kotlecikami z kaszy jaglanej.
  • Tofu z ryżem i pieczonym brokułem – jeden z moich ulubieńców ostatnio, jeśli to tofu Wam nie posmakuje, to nie wiem jakie może.
  • Zupa z cukinii – weganizuję ten przepis poprzez dodanie większej ilości oliwy zamiast masła (tak samo do grzanek), pominięcie śmietanki i oczywiście zamiast bulionu drobiowego dodaję warzywny. Najprostszy i najsmaczniejszy krem.

Smacznego!